Noclegi
noclegi_icon
Pogoda
pogoda_icon

Kocioł Łomniczki żółtym szlakiem

Trasa dla osób o dobrej kondycji, mamy też wariant dla rodzin z dziećmi.

Ocena: 4 | Na podstawie 2 głosów

Skomentuj i oceń

Karpacz jest popularnym celem wycieczek, odwiedzanym przez wielu turystów i turystki o każdej porze roku. Swoją popularność zawdzięcza urokliwemu położeniu, przy czym posiada także bogatą bazę noclegową i infrastrukturę – hotele oferują ogólnodostępne sauny, baseny, korty tenisowe, sale do squash’a i zabiegi spa. Te liczne zalety przyciągają wielu ludzi i tłumy mogą się wydać uciążliwe, kiedy w słoneczny dzień udamy się pod kościółek Wang i stamtąd wyruszymy w góry, jedną z najczęściej uczęszczanych tras w Karkonoszach. Dlatego podczas kolejnej wizyty w Karpaczu, warto zdecydować się na nieco inny szlak, tak by w spokoju cieszyć się wypoczynkiem.

Wycieczka do Kotła Łomniczki jest propozycją dla osób, które mają w miarę dobrą kondycję, jednak dla osób mniej doświadczonych i rodzin z dziećmi, istnieje kilka możliwości skrócenia trasy. Wchodząc na górę musimy pokonać 750m przewyższenia, natomiast długość całej trasy w obie strony, do Domu Śląskiego i z powrotem, to około 9km. Trasa na końcowym odcinku jest dosyć stroma i zalecane jest posiadanie odpowiedniego obuwia, z bieżnikiem i wysoką cholewką. Jeżeli mamy siłę na dodatkowe 200m przewyższenia i dysponujemy jeszcze jedną godziną, to możemy wydłużyć trasę i wdrapać się na szczyt Śnieżki. Zimą wejście na Łomniczkę może być niedostępne, ponieważ szlak jest zamykany z powodu oblodzenia i w związku z istnieniem zagrożenia lawinowego. Alternatywnie, zimą, możemy wjechać do schroniska nad Łomniczką kuligiem. Przed zaplanowaniem wycieczki późną jesienią lub zimą, należy sprawdzić aktualne informacje o bezpieczeństwie na szlaku na stronie Karkonoskiego Parku Narodowego http://www.kpnmab.pl oraz GOPR http://www.gopr.org . 

​Na początek trasy możemy dojść piechotą z centrum Karpacza. Z Białego Jaru przez pół godziny zielony szlak prowadzi wzdłuż ulicy Gimnazjalnej aż do żółtego szlaku w kierunku na Łomniczkę. Natomiast samochodem, najwygodniej będzie podjechać do skrzyżowania ulicy Dzikiej i Wilczej, gdzie znajduje się niewielki darmowy parking. Nie jest on zbyt znany, więc nie powinno być problemu z parkowaniem. Jeżeli jednak nie uda nam się tam znaleźć miejsca, 200m niżej, przy ulicy Sarniej, znajduje się kolejny. Po zaparkowaniu, udajemy się szlakiem zielonym w kierunku na Biały Jar. Przechodzimy przez mostek i po 10 minutach, od drugiej strony, docieramy do tego samego skrzyżowania z żółtym szlakiem. Tam znajduje się również wiata z ławeczkami, to dopiero początek wycieczki, więc nie czas, żeby się przy niej zatrzymywać.

Wchodzimy na żółty szlak i idąc cały czas malowniczą kamienną ścieżką w wąwozie potoku Łomniczka, łagodnie pokonujemy 350m przewyższenia. W około godzinę i kwadrans wspinamy się na wysokość tysiąca metrów, gdzie znajduje się schronisko nad Łomniczką. Połowę trasy mamy już za sobą, jednak wiedząc, że kolejny odcinek będzie stromy i bardziej wymagający, zatrzymuję się na odpoczynek. Jest to ostatnie schronisko w Karkonoszach, w którym do tej pory nie ma prądu, nie ma tam niestety również możliwości nocowania. Całoroczny bufet oferuje za to ciepłe posiłki, przekąski, napoje. W zależności od nastroju, można się tu uraczyć ciepłą herbatą lub zimnym piwem. Do Domu Śląskiego należy pokonać jeszcze 400m przewyższenia, co powinno zająć nieco ponad godzinę, jeżeli uznamy, że to zbyt wiele dla naszych dzieci lub osób o słabszej kondycji, możemy zawrócić w tym momencie i wrócić do Karpacza tę samą trasą. Jednak osobiście polecam zebranie sił, ponieważ najpiękniejsze punkty widokowe na tej trasie są jeszcze przed nami.

Wypoczęta i zrelaksowana, jestem gotowa żeby iść dalej, teraz będzie bardziej stromo. Od schroniska czerwony szlak najpierw łagodnie pnie się do góry. Już po 15 minutach moim oczom ukazują się kamieniste zbocza Śnieżki, wysoki las ustępuje kosodrzewinie i powoli odsłaniają się widoki na skaliste ściany Kotła Łomniczki. Dochodzimy do mostku nad Łomniczką, skąd możemy podziwiać piękny wodospad. Od tego momentu trasa przybiera wyraźnie wysokogórski charakter, wchodzimy na najbardziej stromy odcinek. Jeżeli są z nami osoby, które nie czują się zbyt pewnie, mogą zawrócić i poczekać na resztę grupy w schronisku poniżej, możemy również zwolnić tempo, by odpowiadało najmniej doświadczonym uczestnikom i uczestniczkom wycieczki. Idąc powoli jest czas żeby podziwiać niesamowite widoki na dolinę Łomniczki, Karpacz i Kotlinę Jeleniogórską. W końcowym biegu szlak wije się serpentynami po stromej ścianie, by doprowadzić nas do symbolicznego cmentarzyka ofiar gór. Od tego miejsca już tylko kilkanaście minut podejścia dzieli nas od Równi pod Śnieżką, gdzie znajduje się schronisko Dom Śląski. 

W Domu Śląskim można zatrzymać się na ciepły posiłek, a także zostać na noc w jednym z 2,3, lub 4 – osobowych pokoi. Schronisko dysponuje niespełna sześćdziesięcioma miejscami noclegowymi w pokojach, także ilość osób, która może nocować we własnym śpiworze na tzw. „glebie” jest ograniczona. Dlatego dobrze jest zrobić wcześniej rezerwację lub telefonicznie dowiedzieć się o dostępności noclegów. Od tego miejsca, jeszcze 40min wędrówki w górę dzieli nas od korony Karkonoszy. Jak wspomniałam we wstępie, wydłużenie trasy w tym punkcie, to w sumie co najmniej jedna dodatkowa godzina na nogach.

​Do Karpacza możemy wrócić w 2,5 godziny tę samą trasą lub alternatywnie idąc niebieskim szlakiem turystycznym do Schroniska Strzecha Akademicka, natomiast później żółtym do Białego Jaru. W tym wypadku będzie się trzeba liczyć z dodatkowym półgodzinnym spacerem po Karpaczu, żeby dojść od Białego Jaru do samochodu zostawionego przy ulicy Sarniej. 
 

Kliknij gwiazdkę aby ocenić:

Komentarz:

Dodaj